środa, 30 maja 2012

Wyprzedaż z szafy ;-)

Witajcie kochane :)
Zdarzyło się, że dostawałam prywatne wiadomości na YT z zapytaniem, czy nie wystawiam czasem swoich ubrań/dodatków na allegro. Właśnie dziś miałam luźniejsze przedpołudnie więc postanowiłam wystawić kilka rzeczy. Jeśli jesteście zainteresowane, zapraszam:
KLIK
Wszystkie ubrania od 1zł i z opcją KUP TERAZ :)
PS Od poniedziałku rusza mój egzaminowy maraton, 3majcie kciuki ;***
Pozdrawiam

wtorek, 29 maja 2012

Gdzie jest Arletaa91?

Witajcie kochani :)!
Chciałbym Was przeprosić za moją nieobecność zarówno na blogu jak i na YT... Nadszedł najgorętszy czas dla studentów, czyli...sesja... A wiadomo - ta letnia jest największą pijawką... Muszę więc siedzieć w książkach, czeka mnie 9 egzaminów... Ale w wolnej chwili na pewno będę się pojawiać :).
3majcie za mnie kciuki, buziaki :)!

sobota, 19 maja 2012

Dziś wybrałam się do CCC, gdyż miałam do wykorzystania kartę z 30% rabatem. Bardzo spodobały mi się pewne sandały :)




Były w trzech odcieniach: brąz (czyli ten, który prezentuję Wam na zdjęciach), czarny, szary.
Szary model był przeceniony na 59zł, a dwa pozostałe odcienie nadal kosztują 99zł (ze zniżką zapłaciłam 69zł).
Może wydać się, że buciki są toporne i ciężkie, ale ku mojemu zdziwieniu są bardzo leciutkie , mimo a'la traperkowatej podeszwie. A więc śmiało można w nich śmigać :). 
A jak Wam się podobają?:)

czwartek, 17 maja 2012

O.P.I Bubble Bath

Gdy zobaczyłam ten lakier w Sephorze, od razu się zakochałam!
Od dawna marzyłam o lakierze nude, ale takim, który będzie miał w sobie to "coś". Taki, który będzie idealny na lato, wiosnę, jesień, zimę, będzie ponadczasowy, pasujący do wszystkiego oraz przy tym wszystkim bardzo kobiecy. I udało się! Moje (mogłoby się wydawać wygórowane oczekiwania) spełnia Bubble Bath. Jego normalna cena to póki co 59,90zł, ale ja miałam 10% zniżki do Sephory, więc udało mi się go kupić troszkę taniej. Fakt - to bardzo dużo jak za lakier, ale też jedną taką perełkę można mieć w kolekcji. Ja jestem z zakupu bardzo zadowolona i już 4 dzień lakier pięknie prezentuje się na moich paznokciach :) (bez ani jednego, chociaż najmniejszego odprysku!).

A co Wy moje drogie o nim sądzicie?:)

poniedziałek, 14 maja 2012

Pierwsze zamówienie ze strony Zrób Sobie Krem

Kochane, dziś przybywam, aby zaprezentować Wam moje pierwsze zamówienie, jakiego dokonałam na stronie www.zrobsobiekrem.pl. Zamówiłam 5 produktów, a oto i one:
Perełki kryją się pod tymi do złudzenia przypominającymi pianki JOJO steropianikami :)
 1. Glinka biała - porcelanowa (50g 5,90zł)

Właściwości i zastosowanie:
Jedna z najdelikatniejszych glinek i z tego względu polecana dla skóry delikatnej, wrażliwej, suchej i dojrzałej. Przy zastosowaniu tej glinki przy cerze suchej i delikatnej proponujemy do sypkiej maseczki zamiast wody dodawać olej zimnotłoczony lub macerat dla poprawienia komfortu kuracji. Dzięki zawartości glinu ściąga pory i absorbuje nadmiar sebum, co sprawia, że z powodzeniem może być używana także dla wrażliwej cery tłustej i mieszanej. Stosowana regularnie jako maska oczyszcza i wygładza, łagodzi podrażnienia oraz poprawia koloryt skóry.

Glinkę białą można używać także jako surowiec do produkcji kremów, mleczek i toników. W kosmetykach powoduje efekt matowienia, absorbuje nadmierną produkcję łoju oraz wzbogaca krem w mikroelementy i sole mineralne.

2. Peeling z nasion malin (50g, 3,99zł)
Wysuszone i drobno zmielone nasiona malin. Owoce malin są źródłem wielu cennych substancji czynnych oraz kwasów owocowych, pektyn i błonnika.
Za pomocą peelingu owocowego usuwamy mechanicznie - ścieramy wierzchnią warstwę skóry, głównie obumarły naskórek. Usunięcie tej warstwy skóry powoduje pobudzenie do szybszego wzrostu i odnowy warstwy naskórka, oraz pobudza do wzrostu komórki warstw głębszych. Efektem regularnego stosowania peelingów jest pogrubienie się warstw żywych komórek skóry, natomiast cieńsza staje się warstwa rogowa. Peeling mechaniczny pobudza mikrokrążenie skórne i dotlenia skórę. Wyrównuje się koloryt skóry. Skóra staje się bardziej elastyczna i gładsza.
Peeling powinien być stosowany regularnie 1-2 razy w tygodniu. Oprócz dobroczynnych skutków peelingu opisanego powyżej bardzo ważną rolą tych zabiegów jest przygotowanie do dalszych zabiegów. Usunięcie obumarłego naskórka i odblokowanie porów znacznie poprawia wchłanianie aktywnych substancji zawartych w preparatach kosmetycznych i zwiększa skuteczność ich działania.
Oprócz głównego zadania, jakie mają peelingi do twarzy (ścieranie, złuszczanie wierzchniej warstwy naskórka) peeling z nasion malin jest również surowcem dostarczajacym wiele składników czynnych (antocyjany, witaminy, kwasy owocowy i inne). 
Peeling mechaniczne polecany jest do cery tłustej, mieszanej i normalnej.
Peeling nakłada się na zwilżoną skórę omijając okolice oczu i ust, a następnie masuje okrężnymi ruchami przez około 2-5 min i spłukuje wodą. 
Maseczka peelingująca (i to ją mam zamiar właśnie stosować :))
1 łyżeczka peelingu owocowego
1 łyżeczka glinki białej
1łyżeczka 1% kwasu hialuronowego
Składniki rozrobić w wodzie mineralnej, niegazowanej tak aby powstała maseczka o konsystencji gęstej papki.
Nałożyć na twarz, szyję i dekolt. Przy zmywaniu letnią wodą wykonujemy 2-3 minutowy masaż.


 3. Algi morskie - spirulina (10g, 3,49zł)

Spirulina - Spirulina Platensis  to zielono-niebieska mikroalga, posiadająca formę spirali. Jest najbardziej niezwykłą rośliną odżywczą, jaka została odkryta przez człowieka. Do dnia dzisiejszego nie znaleziono na naszym globie żadnego organizmu, żadnej rośliny, ani też żadnego środka kosmetycznego, który zawierałby tak bogatą kombinację naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych.
Jest bogatym źródłem
- protein,  
- witamin B12, A, E.
- aminokwasów
- kwasów tłuszczowych: kwas gamma-linolenowy (GLA)
- minerałów potas, wapń, magnez, cynk, selen, fosfor, 
- kompleksów cukrowych
- enzymów.
Cudowne właściwości alg znano już 1000 lat temu. Chińczycy jako pierwsi przygotowywali z wysuszonych wodorostów specjalny proszek, który miał ich zdaniem upiększać i odmładzać organizm. W 1980 roku spirulina została wprowadzona po raz pierwszy na rynek jako produkt naturalny najwyższej klasy. Od tego czasu przeżywa swój „wielki powrót”.  Jest najczęściej badaną algą, obiektem intensywnych badań i przedmiotem tysięcy prac naukowych.
Spirulina jest używana jako kosmetyk o specyficznych walorach witaminowych oraz wykorzystywana jako składnik do produkcji kosmetyków oraz do barwienia mydeł ręcznie robionych.
Spirulina:intensywnie nawilża wysuszoną i zmęczoną skórę całego ciała, powodując zadziwiające efekty już po pierwszym zastosowaniu
  • odżywia i ujędrnia
  • poprawia wygląd i koloryt skóry
  • likwiduje trądzik oraz zmiany skórne spowodowane trądzikiem
  • likwiduje niepożądane wypryski przebarwienia oraz zaczerwienienia
  • przynosi ukojenie popękanej i łuszczącej się skórze
  • wspomaga likwidację cellulitis
Spirulina działa na skórę jak serum,  które maksymalnie i natychmiast po kuracji poprawia ukrwienie, reguluje czynności gruczołów łojowych, poprawia koloryt skóry oraz jej wygląd, co zauważalne jest niemalże natychmiast. Przy tym pomaga regulować równowagę równowage kwasowo – zasadową, dzięki czemu cera staje się elastyczna. Wzmacnia naczynia krwionośne, chroniąc je przed pękaniem.
Spirulina nie tylko skutecznie zapobiega powstawanie na skórze znienawidzonych cienkich czerwonych „pajączków” ale również wzmacnia płaszcz wodni-lipidowy skóry, który chroni ją przed szkodliwym wpływem środowiska. Zawarty w tym produkcie kwas alginowy oczyszcza tkanki z produktów przemiany materii.
Dzięki właściwością odżywczym i ściągającym pory, maseczka z alg nakładana jest np. po zabiegach oczyszczających skórę lub do zabiegów mających na celu maksymalne odżywienie skóry.
Stosowana jest na wszystkie partie ciała, tam gdzie skóra wymaga natychmiastowej regeneracji.
Zawarte w spirulinie składniki przyśpieszają rozpad tłuszczów, a co za tym idzie ułatwiają zwalczanie cellulitu. Dlatego też doskonale nadaje się na kuracje antycellulitowe, odmładzające w walce ze zbędnym tłuszczem.

 4. Macerat z nagietka (15ml. 4,67zł)
Olejowy wyciąg z nagietka lekarskiego ma silne działanie gojące i regenerujące, które jest związane głównie z obecnością karotenów i flawonoidów. Doskonale nadaje się do pielęgnacji skóry szorstkiej, popękanej, także zniszczonej na skutek odmrożeń czy oparzeń. Oczyszcza i zmiękcza skórę. Używany do masażu zniszczonej skóry w celu jej oczyszczenia, zmiękczenia, załagodzenia podrażnień i ogólnej regeneracji (olej nośnikowy). Nadaje się też do pielęgnacji cery skłonnej do infekcji, zaczerwienienia i pękania. Używany w produktach do pielęgnacji niemowląt, jako dodatek do kremów ochronnych.
Olejem z nagietka można przemywać i oczyszczać skórę znakomicie zastępuje mleczka i śmietanki kosmetyczne; pielęgnuje, odżywia, wygładza, regeneruje, natłuszcza, odkaża skórę, działa przeciwzapalnie i przeciwropnie. Polecamy do pielęgnacji spierzchniętych ust. Doskonały do maseczek przy suchej, zmęczonej, zwiodczałej skórze oraz przy trądziku (hamuje zapalenia skóry i oczyszcza).

Olejowe kąpiele włosów: w przypadku bardzo suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi włosach, suchości skóry głowy i przy łupieżu suchym.

 5. Kwas hialuronowy 1% (30ml, 5,90zł)

Wygląd
Bezbarwna, przezroczysta, higroskopijna ciecz o konsystencji gęstego żelu. Roztwór zawiera kwas o masie 0.85 - 1.15 MDa. 
Kwas hialuronowy (HA) został wyizolowany 70 lat temu. Jego nazwa pochodzi od szkliście przezroczystego wyglądu (z greckiego hyalos = szkło). Kwas hialuronowy należy do grupy związków nazywanych glukozaminoglikanami. Związek ten rozpoczął swoją dynamiczną karierę w kosmetologii gdy stwierdzono, że w miarę starzenia jego zawartość w skórze zmniejsza się. Glukozaminoglukany razem z elastyną i kolagenem są elementami podstawowymi struktury takich tkanek jak kości i skóra. Glukozaminoglukany w połączeniu z białkami stanowią większą część macierzy pozakomórkowej.
HA sławę zawdzięcza dzięki zdolności utrzymywania nawilżenia skóry.Połowa całego kwasu hialuronowego zawartego w organizmie człowieka znajduje się w skórze. 3/4 masy naszego ciała stanowi woda, HA utrzymuje znaczną części tej wody (wodę hydratacyjną) w organizmie. Kontroluje również poziom płynu tkankowego, zawartego w macierzy pozakomórkowej. 
Zawartość HA w skórze maleje wraz z wiekiem, co jest jedną z przyczyn zmian zawartości wody w skórze. Również promieniowanie UV powoduje dramatyczne zmiany w rozłożeniu i dystrybucji HA. Wraz ze zmniejszającą się ilością HA w skórze, włókna kolagenowe dezorganizują się co prowadzi do charakterystycznych zmian starczych.

Niestety nawet najmniejsza cząsteczka HA, o masie większej niż 100 kDa (0,1 MDa), nie przenika przez zdrową skórę. Granicą przepuszczalności zdrowej skóry są cząsteczki o masie do 3 kDa! Dlatego też, jakiekolwiek korzyści, z kosmetycznego zastosowania HA wynikają z jego obecności na powierzchni skóry. Badania wskazują, że najmniejsze cząsteczki kwasu HA korzystnie wpływają na odbudowę uszkodzonego naskórka (otarta skóra ponownie pokrywa się nabłonkiem).
Działanie nawilżające HA związane jest z bardzo silnymi właściwościami higroskopijnymi. HA w naturalny sposób osłania skórę, tworząc film na jej powierzchni. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia, nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, ujędrnia. Dobrze nawilżona warstwa rogowa naskórka staje się bardziej przepuszczalna dla substancji czynnych.
Roztwór kwasu hialuronowego dzięki swej żelowej konsystencji jest uniwersalnym, łatwym do stosowania nośnikiem dla rożnych substancji aktywnych rozpuszczalnych w wodzie. Znajduje zastosowanie w formulacji kremów, toników, mleczkach, lotionach w szerokim zakresie pH.
HA jest substancją biozgodną (nie wywołuje żadnej niekorzystnej reakcji po zastosowaniu - podraznienia, alergie, zaczerwienienie, pieczenie).
Rozpuszczalność
Dobrze rozpuszcza się w wodzie. Tworzy żele.

Stężenie w kosmetykach
Do 100% - może być stosowany bezpośrednio na skórę, jednak przy bezpośrednim stosowaniu można odczuwać pokrycie skóry filmem, dlatego też zalecamy stosować w stężeniu do 20%.
Odczyn pH 1% kwasu hialuronowego = 6,0 do 7,5

A Wy, zamawiałyście już tego typu "specyfiki"?:) Oczywiście na YT nakręcę oddzielny filmik o tych zakupach i ew. ich recenzję po jakimś czasie :).

środa, 9 maja 2012

Peeling do dłoni Perfecta

Byłyście ciekawe mojego wrażenia po zastosowaniu peelingu do dłoni z Perfecty, więc przybywam z recenzją ;-).
Cena ok. 2,50zł
Zrobiłam dla Was również foto-reportaż z całego wydarzenia, jakim było aplikowanie peelingu a później maski z owej saszetki.
Na sam początek masujemy dłonie peelingiem (jest to ta dolna połowa saszetki) ok 3 minuty. Peeling pięknie pachnie, jest drobnoziarnisty, aczkolwiek dość ostry (ale bez obaw-nie zrobi krzywdy). Mnie osobiście nie uczulił, nic mi się przy jego aplikacji/masowaniu złego nie zadziało. Cały zabieg był bardzo miły dla dłoni. Po 3 minutach zmywamy peeling i osuszamy dłonie. I już są mięciutkie :). Ale to nie koniec :)!
Troszkę informacji o peelingu

Tak wygląda lekko roztarty peeling

Tak wygląda po 3 minutach masażu

A tak wygląda dłoń po peelingu
Następnie z drugiej części opakowania aplikujemy na dłonie maskę i trzymamy ją 15 minut. Producent zaleca po upływie tego czasu wmasować pozostałość maski. Maseczka pachnie równie ładnie, jest na bazie m.in. ciekłej parafiny, olejku jojoba, i pod wpływem ciepła dłoni z konsystencji kremowej zmienia się na bardziej wodnistą. 
Informacje o maseczce

Maseczka świeżo wyciśnięta z saszetki

Maseczka po ok. 7 minutach na dłoni
Po upływie 15 minut maseczki na dłoniach pozostało dużo, próbowałam ją wmasować. Trwało to 3 minuty i moja cierpliwość się skończyła, więc jej nadmiar zmyłam i osuszyłam ręce. Moje drogie dłonie po zabiegu były jak marzenie! Gładziutkie, mięciutkie, ahh :). Na prawdę produkt wart uwagi i poświęcenia tych 20 minut tygodniowo dla takiego efektu :)! W ciągu dnia nawilżałam je jeszcze kremem (próbką 2ml) z firmy Pharma Theiss Cosmetics i efekt utrzymał mi się na prawdę kilka dni, przy regularnym kremowaniu rąk (oczywiście po wykorzystaniu próbki innymi już kremami). Zauważyłam nawet, że skórki wokół paznokci zyskały na nawilżeniu. A więc z czystym sumieniem mogę ten produkt polecić:)


Warto dodać, że krem podczas aplikacji zmienia się na chwilkę jakby w wodę, po czym tworzy delikatną powłokę na dłoniach :)

sobota, 5 maja 2012

Szybka wizyta w Rossmannie

Dziś przy okazji wizyty w Rossmannie zdecydowałam się na zakup 4 produktów (weszłam tylko po maseczkę do skóry głowy i płyn do naczyń, ale wiadomo jak to jest ;-)).
Pierwsza rzecz to właśnie owa maseczka, o której już wspominałam na moim kanale. Jest to Dermaglin maska do skóry głowy z zieloną glinką i proteinami jedwabiu. Jest to moja druga saszetka. Pierwszą podzieliłam na 2 użycia, użyłam już raz i dziś użyję drugi raz. Opakowanie zawiera 20g produktów, a skład to tylko 4 pozycje: Kaloin Clay, Aqua, Hydrolyzed Silk, Dehydroacetic Acid. Ale już wiem, że dopełni ona moje starania w nauczeniu moich włosów mycia co dwa dni, a nie codziennie ;-).
Cena: ok.6zł
Kolejna rzecz to oliwka dla dzieci HIPP. A to za sprawą Kajmanowej, która w ostatnim filmiku tyle dobrego o niej powiedziała ;-). Słyszałam o niej już wcześniej na innych kanałach, ale jakoś tak pamiętałam, potem zapomniałam i wiecie same jak to bywa ;-).
Cena ok. 12zł
Następnie zdecydowałam się na kurację dla dłoni firmy Perfecta: peeling + maseczka. Zobaczymy jak to pomoże moim zmęczonym po zimie dłoniom.
Cena ok. 2,50zł
I ostatnia rzecz to pędzelek do cieni EcoTools. Mam już dość moich pseudo-pędzli z LancrOne, więc postanowiłam powoli je wymieniać na inne, po czym pozbyć się ich z wielką chęcią :-). Kupiłam ich zestaw zaczynając przygodę z makijażem, ale po zainwestowaniu w MAC 217 wiem, że dobry pędzel będzie służył i godnie wypełniał swoje zadania przed długi, długi czas!
Cena ok. 17zł




Pozdrawiam i wyczekujcie filmiku z projektem denko na moim kanale ;-).


Zapraszam do zakładki WYMIANKA - zaktualizowałam ;-)

czwartek, 3 maja 2012

Goerlitz

Za oknem przepiękna pogoda, więc skłania do odpoczynku, leżenia plackiem na zielonej trawce ale także do wycieczek ;-).
Wczoraj mój ukochany zabrał mnie na spontaniczny wyjazd do Goerlitz (Niemcy). Od dawna chciałam zobaczyć to miasteczko. Niestety gapa ze mnie, nie miałam ze sobą aparatu, ale w internecie wyszukałam zdjęcia oddające klimat tego miejsca:

Źródło: http://www.n-tv.de/


Przepiękne stare, odrestaurowane kamieniczki pozwoliły mi poczuć się jak w machinie czasu. Uchowała się jeszcze specyficzna czcionka w nazwach rónych sklepów/zakładów.
Źródło: http://www.goerlitzer-anzeiger.de
Kostka brukowa również się uchowała ;-). Niestety - z pracą to tam ciężko, więc ludzie przenoszą się na zachód Niemiec, stąd widać te pustki na uliczkach, zrujnowane kamieniczki, które czekają, aby ktoś się nimi "zajął".
Wpadłam do Marktkauf na zakupy (mam słabość do tych wszystkich Niemieckich słodyczy ;-)) i zbyt dużej oferty kosmetycznej to tam nie mieli (w końcu to hipermarket). Podeszłam do szafy wet n wild, spodobał mi się jeden cień do powiek, ale był ostatni i jego stan był opłakany ;(. Ktoś go po prostu zniszczył. I w zasadzie nic ciekawego więcej tam nie znalazłam, a więc skusiłam się na to co znam i kocham, a mianowicie dwa dusch das'y, czyli żele pod prysznic (ja wybrałam kremowe).
Różowy - z wyciągiem z figi i olejkiem z kwitnącej róży z małymi drobinkami peelingującymi.
Żółty - z masłem shea i ekstraktem z imbiru.
Każdy w cenie 1,29 euro.
A jak Wy spędzacie ostatnie chwile majówki? :)