czwartek, 15 września 2016

Moja suknia ślubna

Witajcie kochani po dość długiej przerwie. Wdrażam się w bycie żoną, po wakacjach wróciłam do pracy, po drodze nie obyło się bez perypetii, ale sami wiecie - życie. Dziś wreszcie pokażę Wam suknię, na którą ostatecznie się zdecydowałam. Będą to zdjęcia katalogowe, ponieważ na zdjęcia i film ślubny musimy czekać do listopada, a nie chciałabym publikować amatorskich zdjęć zrobionych przez gości. Troszeczkę Wam poopowiadam o sukni, moich odczuciach i już teraz doświadczeniach.

Zdecydowałam się na suknię satynową. Roland Joice był cudny, zafascynowana jestem jego sukniami do dziś, jednakże ich ceny i dostępność to trudny temat w naszym kraju, zatem szukałam czegoś innego, ale w moim stylu. Nie chciałam tiulu ani gipiury. Nie chciałam syrenki, ani bardzo modnych w tym sezonie sukienek w stylu rustykalnym. To nie mój styl, więc źle bym się czuła. Coś z klasą, eleganckiego, minimalistycznego, ale jednak coś, co przykuwa uwagę. Padło na markę Pronovias. Ostatecznie wybrałam model Dalamo.


Od razu uprzedzę, że liczyłam, iż końcówka sierpnia będzie oscylowała w granicach 21-24 stopni, jeśli chodzi o pogodę. Myliłam się... W Naszym dniu doskwierał skwar. Suknia dała się mocno we znaki ze względu na to, iż materiał ten jest niebywale ciężki. Nad tym najbardziej ubolewam. 
Tren był podpinany, zatem na sali było już wygodniej. Posłużył mi on po prostu w kościele. Miałam również długi welon na mszy, a na sali już krótki. Suknia zapinana jest na haftki, a później suwak. Trzeba ją mocno do siebie dopasować, dzięki czemu trzymała się na swoim miejscu. Jako, że nie jestem zwolenniczką gołych ramion, miałam doszytą delikatną koszuleczkę, która wychodziła spod sukienki, przez co nie potrzebowałam żadnego okrycia na ramiona w kościele. Później jednak było mi tak gorąco, że i tak tą koszulkę zdjęłam, ale to już w trakcie wesela. 

Ogólnie z sukni byłam zadowolona, bo oddawała mnie w pełni - mój charakter, styl i gust. Pogody nie przewidzimy niestety nigdy, jednakże dałam radę :)!

Dajcie znać, jakie modele są dla Was TYMI WYMARZONYMI :).

11 komentarzy:

  1. Przepiękna :) szkoda tylko, że materiał dość ciężki, no ale coś za coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nikt nie mówił, że będzie łatwo :)

      Usuń
  2. Piękna suknia chociaż ja wolałabym na jakiś ramiączkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam pod spodem delikatną koszulkę z tiulu :)

      Usuń
  3. Wymarzonej nie mam, bo ślub za mną. A Wam gratuluję, życzę dużo szczęścia, miłości i wytrwałości! :)

    OdpowiedzUsuń